Robinho dał mu sześćdziesiąt
"Adeus, goodbye, arrivederci" - takimi słowami mógł pożegnać swojego agenta bożyszcze Manchesteru City, Robinho. Słynny Brazylijczyk postanowił pozbyć się współpracę z Wagnerem Ribeiro, człowiekiem, jaki sprawił iż młody piłkarz w 2005 roku trafił do Realu Madryt.